Ostre widzenie
Niedawno przebyłam zabieg usunięcia zaćmy lewego oka. Postępujące zmętnienie soczewki utrudniało mi widzenie, dlatego zdecydowałam się na radykalne rozwiązanie usunięcia nieprzezroczystej soczewki i wszczepienia sztucznej. Oko jeszcze się goi i trudno przewidzieć, jak będę widziała, ale już parę godzin po operacji zauważyłam nie tylko, że o wiele lepiej widzę odległe przedmioty, ale również że wszystko widzę w żywszych, bardziej intensywnych kolorach. A więc moje życie stało się bardziej kolorowe i wyraziste! Co prawda, rozszerzona wskutek leczniczych kropli źrenica zmusza mnie do lekkiego mrużenia oczu. Mam też wrażenie, że linie pionowe przebiegają lekko skośnie, ale zdaję sobie sprawę z tych ograniczeń.Chciałabym też popatrzeć świeżym okiem na otaczającą mnie rzeczywistość i wraz z rozpoczęciem nowego roku zacząć ją opisywać krytycznie na blogu. Być może, aby zobaczyć coś ostro, trzeba patrzeć z odpowiedniego dystansu i lekko przymrużyć oko? I zdawać sobie sprawę z tego, że nawet gdy subiektywnie zaczynam widzieć linie lekko odchylone od pionu, to nie znaczy że obiektywnie od pionu odbiegają.
Postawiłam sobie za cel obronę zdrowego rozsądku, a w dziedzinie wiary – również racjonalizmu chrześcijańskiego. Dlatego też redakcja Apologetyki udostępniła mi swoje łamy, chociaż wyrażam tu swoje osobiste sądy, zapatrywania i obserwacje. Mam nadzieję, że znajdą się czytelnicy, którym takie podejście do rzeczywistości jest bliskie. Aleksandra Kowal
|